Sernik powstał w wyniku
dumania. Tak, tak. Wymyśliłam sobie, że na Dzień Kobiet upiekę
sernik, ale taki z obniżoną zawartością kalorii. No i wyszedł
sernik mocno proteinowy, bo to właśnie białko rządzi w przypadku
tego ciacha.
Potem powtórzyłam go na Święta Wielkanocne, bo
odchudzanie odchudzaniem, ale sernik na święta musi być i już. A wczoraj
upiekłam go po raz trzeci i zapomniałam o mące ziemniaczanej.
Wyszedł bardzo puszysty, ale my wolimy serniki bardziej zwarte, więc
jednak ta łyżka mąki ziemniaczanej powinna w tym serniku się
znaleźć.
Jeśli chodzi o przepis, to bazowałam na przepisie na sernik wiedeński, ale zamiast cukru użyłam erytrolu (zmieliłam go, bo erytrol ciężko się rozpuszcza) i pominęłam masło. Znalazłam też twaróg z dobrym składem (tylko mleko i bakterie fermentacji mlekowej), a z małą ilością tłuszczu, który ma tylko 117 kcal/100g (robi go Średzka Spółdzielnia Mleczarska „JANA”). Twaróg się znakomicie sprawdził. Wcześniej próbowałam upiec ten sernik z normalnego, zmielonego twarogu, ale niestety bez dodatku tłuszczu mocno się kruszył, dlatego w tym przypadku wybieram ser z wiaderka.
Jeśli chodzi o przepis, to bazowałam na przepisie na sernik wiedeński, ale zamiast cukru użyłam erytrolu (zmieliłam go, bo erytrol ciężko się rozpuszcza) i pominęłam masło. Znalazłam też twaróg z dobrym składem (tylko mleko i bakterie fermentacji mlekowej), a z małą ilością tłuszczu, który ma tylko 117 kcal/100g (robi go Średzka Spółdzielnia Mleczarska „JANA”). Twaróg się znakomicie sprawdził. Wcześniej próbowałam upiec ten sernik z normalnego, zmielonego twarogu, ale niestety bez dodatku tłuszczu mocno się kruszył, dlatego w tym przypadku wybieram ser z wiaderka.
Sernik lekko popękał, ale kto by się tym przejmował, w końcu nie idzie na wystawę.
Składniki (w temperaturze
pokojowej) na tortownicę 23 -25 cm:
1 kg twarogu (u mnie z
wiaderka firmy JANA)
7 dużych jajek (użyłam
jajek ok. 70 g)
1,5 szklanki zmielonego
erytrolu
1 łyżeczka pasty waniliowej
(można zastąpić olejkiem waniliowym, jeśli nie macie pasty)
1 czubata łyżka mąki
ziemniaczanej
szczypta soli
opcjonalnie: rodzynki
opcjonalnie: rodzynki
Dodatkowo: zmielony erytrol do
oprószenia góry
Sernik proteinowy –
przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 180
stopni (góra – dół). Żółtka oddzielić od białek. Białka
ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Żółtka utrzeć
(mikserem) z erytrolem i pastą waniliową na jasny kogel mogel.
Dodać twaróg i delikatnie zmiksować do połączenia składników.
Wsypać mąkę ziemniaczaną i jeszcze raz krótko zmiksować. Dodać
pianę z białek i już bez użycia miksera (najlepiej silikonową
szpatułką albo dużą łyżką) delikatnie połączyć obie masy.
Masę przełożyć do tortownicy (dno posmarować masłem i posypać
mąką, boków nie smarować). Wstawić do gorącego piekarnika i
piec 60 minut (można do piekarnika wstawić naczynie z wodą, sernik
będzie bardziej wilgotny). Po upieczeniu wyłączyć piekarnik i
zostawić sernik w piekarniku albo wyciągnąć go na deskę i
pozwolić mu dobrze wystygnąć. Wstawić do lodówki, aby się
schłodził.
Posypać zmielonym erytrolem i gotowe. Można też zrobić lukier z erytrolu, odrobiny soku z cytryny i gorącej wody. My wolimy tylko oprószony.
Posypać zmielonym erytrolem i gotowe. Można też zrobić lukier z erytrolu, odrobiny soku z cytryny i gorącej wody. My wolimy tylko oprószony.